fundusz koscielny

Likwidacja Funduszu Kościelnego – reforma, która czeka na polityczną odwagę

Likwidacja Funduszu Kościelnego – reforma, która czeka na polityczną odwagę

Dwa i pół roku po powołaniu Międzyresortowego Zespołu do spraw Funduszu Kościelnego rządowy licznik efektów wskazuje zero – dwa posiedzenia, żadnego raportu, żadnego projektu ustawy. A przecież rozwiązania leżą na stole od lat – restytucja dóbr kościelnych na wzór czeski albo asygnata podatkowa. Jako że pierwsze rozwiązanie jest mało prawdopodobne w polskich warunkach polityczno-społecznych, wypada rozważyć drugie. Asygnata podatkowa to model, w którym o finansowaniu wspólnot religijnych decydują sami podatnicy, a nie budżetowa dotacja rodem z PRL. Wyjaśniam, dlaczego to prawdopodobna droga, która godzi likwidację komunistycznego reliktu z Konstytucją.

Reforma utknęła, bo nikt nie wie, czym Fundusz Kościelny zastąpić

Bilans obecnej kadencji jest wymowny. Zespół powołany w lutym 2024 r. pod przewodnictwem wicepremiera Władysława Kosiniaka-Kamysza zebrał się dwukrotnie. Jego zespół roboczy przeanalizował cztery warianty rozwiązań, poczynając od obowiązkowego, dodatkowego podatku kościelnego, który jest rozwiązaniem sprzecznym z Konstytucją. Tak czy owak na analizie się skończyło. Powołana 19 września 2025 r. Rządowa Komisja Konkordatowa – krok skądinąd właściwy, bo Konstytucja i Konkordat wymagają uzgodnienia reformy ze stroną kościelną – wciąż czeka na pierwsze posiedzenie. Obiecany na 31 marca 2024 r. raport nie powstał. Kosztów zespół nie wygenerował żadnych, co rząd podaje niemal jak sukces – trudno bowiem ponieść koszty, niczego nie robiąc.

Ten zastój nie jest przypadkiem. Projekty likwidujące Fundusz Kościelny lewica składa od 2004 r. – zawsze w okolicach wyborów, zawsze bez rozmów ze wspólnotami religijnymi i zawsze bez odpowiedzi na pytanie zasadnicze: co z historycznymi zobowiązaniami państwa? Fundusz powstał wszak jako rekompensata za mienie zagrabione kościołom przez komunistów, a roszczenia samego Kościoła Katolickiego wciąż szacować można na kilka miliardów złotych. Nieprawdą jest – co rzetelnie wykazał ks. prof. Dariusz Walencik – że majątek zwrócono „z nawiązką”. Proste skreślenie Funduszu z budżetu byłoby zatem nie reformą, lecz powtórną grabieżą, tym razem w majestacie demokratycznego państwa prawnego.

Asygnata podatkowa – jak i dlaczego działa

Model asygnaty podatkowej znają dziesiątki milionów podatników w Europie. Włoch przekazuje 0,8% swojego podatku wybranemu związkowi wyznaniowemu albo na cele społeczne państwa; Hiszpan – 0,7%; Węgier – 1%. Mechanizm przypomina nasz odpis dla organizacji pożytku publicznego: jedno okienko w rocznym zeznaniu, zero dodatkowych danin. Państwo przestaje arbitralnie dotować, a zaczyna jedynie pośredniczyć w decyzjach obywateli.

Zalety tego rozwiązania układają się w spójną całość. Po pierwsze, znika zarzut „utrzymywania kleru z pieniędzy wszystkich”. Po drugie, model chroni mniejszościowe związki wyznaniowe, dla których nawet niewielkie środki z Funduszu Kościelnego bywają kwestią przetrwania – ich wierni również składają zeznania podatkowe. Po trzecie, asygnata pozwala uczciwie zamknąć rozdział historycznych rozliczeń. Po czwarte wreszcie, skłania wspólnoty religijne do przejrzystości, bo o strumieniu środków decyduje co roku ołówek podatnika, nie ustawa sprzed siedemdziesięciu pięciu lat.

Uczciwie jednak trzeba przyznać, że istnieją trzy zasadnicze modele asygnaty podatkowej na wspólnoty religijne – każdy cechuje się położeniem akcentu na inne wartości. Wszystkie powyższe cele realizuje model węgierski. Model włoski jako najbardziej demokratyczny, najlepiej chroni interes finansowy wszystkich wspólnot religijnych, a najsłabiej realizuje cel pierwszy i czwarty, które z kolei najmocniej akcentuje model hiszpański. Wszystkie jednak świetnie nadają się do zamknięcia historycznych roszczeń.

Jakie są koszty dla Skarbu Państwa? Minister finansów zablokował wariant odpisu w wysokości 2% PIT, wyliczając, że przy udziale połowy podatników kosztowałby budżet blisko 2 mld zł. Przy dużo bardziej realnych założeniach (stawka 0,5% – proponowana już w rządowym projekcie z 2013 r. przy wykorzystaniu asygnaty w wersji hiszpańskiej przez 40% uprawnionych) to już koszty odpowiadające obecnej wysokości Funduszu Kościelnego. Projektowany budżet asygnaty musi jednak uwzględniać także rzetelny rachunek zobowiązań państwa względem pokrzywdzonych wspólnot religijnych. O możliwości wprowadzenia asygnaty mówi nawet polityczna lewica. W tej sprawie panuje więc w obozie rządowym i wśród części opozycji rzadka zgoda ponad podziałami, której nikt nie chce skonsumować.

Konstytucja nie zna drogi na skróty

Przypomnijmy rzecz podstawową – w Polsce obowiązuje ustrojowy model relacji państwa ze wspólnotami religijnymi zwany przyjaznym rozdziałem kościoła i państwa, a wynikający z tego art. 25 ust. 4–5 Konstytucji przesądza konsensualny tryb zmian prawa regulującego stosunki ze związkami wyznaniowymi. Ustawa uchwalona bez uprzedniego uzgodnienia z kościołami i innymi związkami wyznaniowymi nie może zatem wejść w życie zgodnie z prawem, choćby zebrała wszystkie głosy w Sejmie i Senacie.

Likwidacja Funduszu Kościelnego bez instrumentu spłaty historycznych zobowiązań naruszałaby ponadto zasadę ochrony praw słusznie nabytych (art. 2 Konstytucji) i regułę pacta sunt servanda. Asygnata podatkowa jest jedynym wariantem, który te warunki spełnia jednocześnie – i właśnie dlatego powinna stać się przedmiotem pierwszego posiedzenia Komisji Konkordatowej, a nie tematem zastępczym kolejnej kampanii wyborczej.

Podsumowanie

Fundusz Kościelny jest anachronizmem – co do tego zgadzają się dziś rząd, opozycja i sama strona kościelna, która przy nim bynajmniej się nie upiera. Spór toczy się o to, czy zastąpimy go rozwiązaniem sprawiedliwym, czy hasłem wyborczym. Finansowanie wspólnot religijnych w Polsce można oprzeć na wolnej decyzji obywateli – trzeba tylko usiąść do stołu, policzyć zobowiązania i wynegocjować stawkę. W tej sprawie możliwe jest porozumienie, na którym zyska każdy – rząd, kościoły i społeczeństwo. Zadbajmy więc o to, by kolejne dwa i pół roku nie upłynęły na oczekiwaniu, aż politycy i duchowni usiądą do stołu.

Dr Łukasz Bernaciński

Więcej informacji

Ł. Bernaciński, Model finansowania wspólnot religijnych oparty na asygnacie podatkowej. Geneza i rozwój, „Studia z Prawa Wyznaniowego” 2024, t. 27, s. 63-79.

Ł. Bernaciński, Obywatelski odpis podatkowy jako potencjalne źródło finansowania kościołów i innych związków wyznaniowych w Polsce. Perspektywa prawnowyznaniowa, Warszawa 2025.

D. Walencik, Nieruchomości Kościoła katolickiego w Polsce w latach 1918-2012. Regulacje prawne-nacjonalizacja-rewindykacja, Katowice 2013.